poniedziałek, 15 kwietnia 2013

*130*

 opieczona bułka sojowa z sezamem i słonecznikiem z masłem orzechowym i bananem 




Wczoraj był rower, w ramach cieszenia się wiosną i odreagowania złości, która pojawiła się po wyjściu na trening biegowy wczoraj. Ledwo przebiegłam trochę ponad 4 km. Miało być ich zdecydowanie  więcej, jako test przed niedzielnymi zawodami. Kolano bolało niemiłosiernie. Wolałam wrócić i dać mu odpocząć, bo wiedziałam, że z 18 km i tak nic nie wyjdzie, a begnąc dalej pozbawię się możliwości wychodzenia na treningi przez najbliższy miesiąc. Dzisiaj odrabiamy straty, po wczorajszej jodze czuję się mocniejsza. Jak wyjdzie w terenie? Mam nadzieję, że uda mi się dzisiaj pobiegać trochę dalej niż 4 km... 
Wrócilam do domu, wyciągnęłam rower - mojego dobrego rehabilitanta (sprawdza się świetnie) i pojechałam nad ulubione jezioro. Przydało mi się to, pęd wiatru we włosach, kaczki, zamoczone dłonie w lodowatej wodzie i wiosenny trel ptaków. 

34 komentarze:

  1. Uwielbiam pieczywo obsypane sezamem!
    Rower? Na dniach wyciągam swój! :))

    A co do lodów u mnie to sama też ich spróbuj! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, tak! To prawda, takie pyszne desery najlepiej smakują w towarzystwie! :) Mi na myśl przychodzą popołudnia na moim tarasie, z najbliższymi lub ze znajomymi, ach :) Wspaniała atmosfera, pyszne smaki, czy może być lepiej? :)

      Usuń
  2. Porywam połowę tej bułki!

    OdpowiedzUsuń
  3. rower to świetny rehabilitant:) mi od dzisiaj towarzyszy w drodze do pracy :)
    a Twoje śniadanie jest wspaniałe:)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rower to mój ulubiony przyjaciel zaraz po biegowych butach, będzie lepiej, na pewno ;) banan i masło orzechowe *_*

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli mówisz, że rower jest rehabilitantem na lekko kontuzjowane kolano? Dobrze wiedzieć... :)

    Bułka pierwsza klasa! Pyszota!

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie kanapki na śniadanie i dzień od razu lepiej się zapowiada. Pychota. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rower <3 , ale bym pojeździła! Niestety mój komunijny wrak już nie daje rady :( no i pogoda u mnie nie zachęca.
    Porywam kanapki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bułka, masło orzechowe i banan - coś idealnego dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Klasyk, jeszcze ta bułka z sezamem!

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie kanapeczki to bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Rower też dobry :) Jak ma pomóc to jak najbardziej! Trzymam kciuki za kolano :*
    Kanapki, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki, aby rehabilitacja pomogła! Ale nie przemęczaj się, zdrowie ważniejsze..

    OdpowiedzUsuń
  13. ta bułka wygląda pysznie!
    ale bym poszła na rower... Ale dla mnie może słońce jest, ale i tak cały czas za zimno ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. bułeczki przepyszne , ulubione połączenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. piekne zdjecia :) a wiesz dokladnie co z kolanem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, odzywa się chyba stara kontuzja (nie biegowa), ale czasami tak ma, przejdzie mu :))

      Usuń
    2. to dbaj o nie :) koniecznie! ja tez kiedys chcialam zabiegac a teraz wole odpuscic jeden dwa dni a potem cieszyc sie znow bieganiem :)

      Usuń
  16. świetne śniadanie ;) ja także mam w planie rower, ale po długiej przerwie muszę go najpierw doprowadzić do stanu używalności ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Smakowita kompozycja! :) Uwielbiam pieczywo z sezamem.
    A swoją drogą, to i zdjęcia przyrody mi się podobają. Aż mam ochotę znowu wyjść na świeże powietrze!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie jadłam sojowej bułki, z masełkiem - pyszota!

    OdpowiedzUsuń
  19. czasem trzeba zrezygnowac z jednego zaplanowanego treningu, żeby nie trzeba było rezygnowac potem z całego miesiąca! a tak przynajmniej przyjemny wypad na rowerze zaliczyłaś:)
    a dzisiejsze śniadanie na piątkę, zjadłabym z chęcią takie kanapki<3

    OdpowiedzUsuń
  20. Sojowe są pycha, jeszcze opieczona z masełkiem orzechowym i bananem <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Masło orzechowe z bananem - najlepsze połączenie świata :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To ja się wproszę na tą bułkę! Uwielbiam jeździć na rowerze, ale przez zimę straciłam kondycję :(

    OdpowiedzUsuń
  23. też chyba wyciagnę mój rowerek by poczuć wiatr we włosach ;) w końcu trzeba korzystać póki słoneczko za oknem ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja z rok w terenie na rowerze nie jeździłam, baa, więcejxP

    OdpowiedzUsuń
  25. mniaaaam! Uwielbiam takie kanapki, mmm<3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...