czwartek, 27 marca 2014

*382* Panie Boże opowiadam Ci o planach

owsianka marchewkowa z mascarpone podana z wiśniami,
 miodem i rodzynkami


O planach biegowych, jasna sprawa. Na ten rok. Co z tego, że 2014 zaczął się jakiś czas temu, mamy końcówkę marca i wgl sezon biegowy w pełni (wystarczy wyjść na przebieżkę przy minus dziesięciu - na trasie nie ma nikogo, ewentualnie same morsy biegające przy ostrym wietrze, mrozie i zamieci - tak, to ja między innymi nielicznymi i teraz - ogrom biegaczy). W Kabackim w ciepłe weekendy tłok straszny, biegaczy tyle, że zawsze mam wrażenie, że urządzony jest masowy trening. Ale fajnie tak widzieć tylu ludzi biegających, serio. Dobra, dobra, wracam do planów. 
Otóż, moi drodzy, w tym roku skupiam się na większych imprezach - to znaczy, że dziesiątki traktuję bardzo(!) treningowo, jako dobra szansa do pobiegania w super dużym gronie. 

30 marca 2014: 9. Półmaraton Warszawski
Z ogromnego sentymentu - to mój pierwszy półmaraton jaki pokonałam w tamtym roku na zawodach. Moje pierwsze zetknięcie się z prawdziwymi zawodami  - z kibicami na trasie, punktami odżywczymi, tylooooma ludźmi zarażonych pasją w jednym miejscu! Za ten mróz nawet i za zimny makaron. No za spóźnienie nawet. Aż mi się łza w oku kręci jak sobie przypomnę to podekscytowanie sięgające zenitu. No zakochana w tym biegu jestem, oby mnie w tym roku nie rozczarował!

3 maja 2014: 2. Półmaraton Grudziądz
Jako mocny trening dodatkowy pod maraton w Krakowie. 

18 maja 2014: 13. Cracovia Maraton

Omujborze, ja to muszę dobrze pobiec, już teraz jestem ekstremalnie nakręcona na ten bieg. Wszystkie treningi, WSZYSTKO, jest robione, żeby wyrobić formę na Kraków. Także, Małopolsko, strzeż się, nadchodzę!

14 czerwca 2014: 2. Nocny Półmaraton Wrocław
A co tam, skusiłam się.

22 czerwca 2014: II. Półmaraton Radomskiego Czerwca `76. 
Biegnę! Kibiców na tamtym biegu nie przebił żaden inny w tamtym roku. Coś niesamowitego. Trasa nie była najłatwiejsza, ale dzięki ludziom, dopingującym wciąż i wciąż, po prostu mnie niosło. Naprawdę, coś wspaniałego. 

14 września 2014: 32. Wrocław Maraton

Co mi tam, zaszaleję też we Wrocławiu jak już tak kręcę z tymi maratonami.

12 października 2014: 15. Poznań Maraton

Ostatni w 2014, na zakończenie sezonu maratonowego. Wzruszona jestem niesamowicie, wszystkimi trzema maratonami, motyle w brzuchu i w ogóle big love.

Z mniejszych startów będzie jeszcze Bieg Powstania Warszawskiego, ale dokładna data dopiero koło maja/czerwca. Będzie też Bieg Niepodległości 11 listopada. Kozienice i Bieg Króla też się zapowiada, ale maratony polskie nie chcą mi powiedzieć, kiedy on w tym roku jest. O ile nie wypadnie w sesji i nie nałoży się na inny bieg, to biegnę.  Oprócz tego marzy mi się Krynica (głównie 15 km w piątek 5 września i dzień później osławiona Życiowa Dziesiątka).

26 komentarzy:

  1. Biegniesz w Grudziądzkim półmaratonie?! ja tak samoo,ale po raz drugi.To do zobaczenia w maju w takim razie :D
    Owsianki z mascarpone nie próbowałam, serek wmieszałaś w ugotowaną już owsiankę tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, kiedy ma już odpowiednią konsystencję zdejmuję z ognia i dodaję serek, mieszam, wstawiam jeszcze na sekundę na gaz i podaję :)

      Usuń
    2. ok dzięki :D
      na półmaraton w Grudziądzu przyjeżdżasz w dzień biegu? :)

      Usuń
    3. no własnie nie wiem jeszcze jak to rozegrać :D

      Usuń
  2. Serio będziesz w Grudziądzu? Ja właśnie będę tam debiutować :) super plany na ten rok. Życzę dużo siły i motywacji! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja biegam ok. 2 razy w tygodniu, bo tyle tylko mogę na to poświęcić.
    Zaczęłam niedawno, powoli zwiększam trasę jak na razie konczy się na 7 km. w 40 min xD Nie jest źle, ale zawsze może być lepiej.
    W pozostałe dni trenuję w fitness klubie.
    Zazdroszczę Tym osobą takim jak TY, pełnym sił i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo, sporo tych imprez ;)
    To trzymać kciuki będę i podziw we mnie wzbudzasz tym :D

    OdpowiedzUsuń
  5. powodzenia w tych wszystkich planach, oby Cię szczęście i siła prowadziły! (haha) owsianka wygląda pysznie, świetne połączenie :) muszę w końcu kupić tarkę bo życie bez niej robi się niekompletne

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejuńciu! Wpadnij kiedyś na bieg do Gdańska-umiem robić dobre żarcie potreningowe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. plany są, a ja w takim razie życzę Ci powodzenia w ich realizacji! :)
    nie dość, że marchewkowa to jeszcze z mascarpone <3

    OdpowiedzUsuń
  8. W Poznaniu będę w październiku, może gdzieś się wypatrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszne śniadaniowo-deserowe propozycje :))

    OdpowiedzUsuń
  10. idealna jest, tylko dla mnie bez rodzynek :D

    OdpowiedzUsuń
  11. to przynajmniej dwa biegniemy razem :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Owsianka wygląda idelanie <3

    OdpowiedzUsuń
  13. jej, ale ambitnie, trzymam kciuki żeby wszystko poszło według planu! :)
    szkoda że na liście brak Lublina, no ale nasze miasto zbyt biegowe nie jest chyba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zarąbiście to wygląda, powodzenia! Od ilu lat Ty biegasz? Nie mogę się doczekać kiedy sama będę snuć takie plany, ale to jeszcze nie teraz :D
    Marchewkowa owsianka, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam marchewkę , owsiankę również , ale jakoś nie mogę się przekonać do zrobienia marchewkowej owsianki..

    OdpowiedzUsuń
  16. Powodzenia w realizacji planów!
    Ja znacznie częściej ricottę dodaję do owsianki, a mascarpone z jagodami często łączę. Na następny ogień marchewka pójdzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. 18 maja podoba mi się najbardziej! :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...