niedziela, 3 lutego 2013

*59*



po treningu: pełnoziarnste placki awokadowo-bananowe, zielona herbata  
post training: wholemeal avocado-banana pancakes, green tea


Dzisiejszy poranny 15 km trening (chociaż nie wiem, czy bieganie o 11 można nazwać porannym) w warunkach jak najbardziej sprzyjających. Mimo błota, wody, wszechobecnych kałuż - było świetnie. Chyba za sprawą słońca, które towarzyszyło mi podczas biegu. Nie jest to jeszcze słońce, które ogrzewa twarz, niemniej jednak, fajnie biega się wtedy, kiedy na niebie nie widnieją tylko chmury. W pewnym momencie wpadłam w kałużę, która sprytnie ukryła się pod resztką śniegu. Brrr, + 2 kg w butach, które po tym treningu są zajechane i nadają się już jedynie do... no właśnie, do niczego ;)
Wczoraj spontanicznie wyszło zapisanie się na Półmaraton Poznański, który jest dwa tygodnie po Warszawskim. Jeszcze większa mobilizacja!

30 komentarzy:

  1. Smakowicie wyglądają, dlatego chętnie pobiegałabym z Tobą, a po zakończonym treningu zjadłabym takie placki, mm<3

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne te placuszki, musiały pysznie smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a z kim się zapisałaś :D?!
    hahaha
    ja zaraz idę pobiegać, ale nie 15!
    wybieganie jutro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwietniu będzie szał, bo biegniemy razem :)

      Usuń
    2. fajnie Wam! ja zapisałam się na półmaraton z czerwcu w Nowej Soli :) mam nadzieję, że dam radę ;)

      Usuń
    3. Bieg Solan - to ten czerwcowy w Nowej Soli ?W moim małym miasteczku, przyjdę kibicować! :D

      Usuń
    4. Ja mogę Wam co najwyżej pomachać kodksem na dobry bieg
      I melanż zorganizować PO biegu

      Usuń
  4. ale fajne grubaśne placuszki ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie grubaski! :D
    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. łaaaa 15 km :D nie wiem czy ą ztyle bym dała radę przebiec :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie grubiutkie! Pięknie Ci wyszły :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakieśtam słońce było, więc trzeba się cieszyć ^^
    Oo, to powodzeniaa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwam! Fajny pomysł na te palcki ;) awokado *_*

    OdpowiedzUsuń
  10. Takiego połączenia jeszcze nie było mi dane jeść, ale zapowiada się smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wierzę jak można przebiec 15km :o gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  12. Super! W takim razie do zobaczenia w Poznaniu ;-)

    Czy mogę poprosić o przepis na placki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz więcej nowych znajomości widzę :)
      Oczywiście :))
      1/2 szkl mąki pełnoziarnistej (+ u mnie część to zarodki pszenne)
      1/2 awokado
      1/2 dużego banana
      1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
      szczyta sody
      jajko
      1/3 szkl mleka sojowego

      Wszystko połączyć smażyć na niewielkiej ilośc tłuszczu lub suchej patelni.
      Można też oddzielić białko od żółtka i ubić je na sztywną pianę i dodać do składników na końcu. :)

      Usuń
    2. Dziękuje! :)
      Strasznie mi się zatęskniło za awokado! Jutro akcja poszukiwawcza w sklepach ;-)

      Usuń
    3. SĄ!!! A raczej były ;-) Nie tak puchate jak Twoje, ale chyba równie dobre! :) Zamiast całego jajka- poszło same ubite białko.

      Zastanawiam się jak Ty to robisz, że są takie grubaśne? Chyba muszą mieć dość małą średnicę prawda?
      A ja chyba nie mam cierpliwości, często nakładam grubą packę ciasta na patelnię, żeby po chwili ją rozsmarować troszkę bardziej, bo już się nie mogę doczekać jak smakują haha :)

      Usuń
  13. Zazdroszczę Ci tego zapału do biegania! Jak o tym czytam, to aż mi wstyd, że ja nic nie robię :(
    Poza tym to pyszne placki! I jakie grubiutkie <3

    OdpowiedzUsuń
  14. o mamo, takich grubasków to już dawno nie widziałam! mnie nigdy takie nie wychodzą, a najbardziej takie smakują:<

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale grubaśne placuchy :) Mniam, należą się po tylu kilometrach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. super:) ale ambitnie:) i 15km to już coś:)
    śniadanie wspaniałe, chyba jutro po treningu sobie takie zaserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję zawzięcia no i takich celów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wow! ale czad! bananowo-awokadowe! rewelacja! Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  19. jakie grubaśne :)musze wypróbować tego połączenia w plackach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jakie puszysteee..takie pełnoziarniste są najpyszniejsze :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...