niedziela, 17 marca 2013

*101*

jogurt bałkański z karmelizowanym w miodzie bananem, cynamonem i rodzynkami
Balkan yogurt with caramelized banana with honey, cinnamon and raisins

Lubię sobotnie wieczory z przyjaciółmi, przy winie, ze sprzeczaniem się, jak szybko trzeba by biec po tafli wody, żeby nie wpaść do zbiornika. Lubię nawet wtedy pogadać o maturze, o tematach, o tym, co kto zdaje. Lubię to, przerywane co chwila "Możecie już przestać o tym rozmawiać?!" Nie przeszkadza mi nawet to, że kładę się o 2 w nocy i i tak budzę się po 8. Wyglądam za okno i widzę słońce, przynoszące tyle nadziei i zwiastujące już wiosnę. 
 Biegnę dzisiaj. Śnieg i słońce. Harmonia sprzeczności. 

30 komentarzy:

  1. Karmelizowany banan - cudnie. Niby proste śniadanie, a jednak na pewno smakowało niezwykle!

    OdpowiedzUsuń
  2. ale to ładnie wygląda :)
    miłej niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Oooo tak banan skarmelizowany to jest to, co lubię!
    Uważaj podczas biegu^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo tez lubię takie banany :)

      Usuń
  4. piekny wpis :)taki prosty,a taki emocjonalny, taki pełen radości, miłości :)

    no i karmelizowany banan.. kurcze :DD

    OdpowiedzUsuń
  5. banan w miodzie - pycha ! smacznie *-*
    udanej niedzieli ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się Twoje nastawienie, chciałabym umieć być taką optymistką... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. super takie wieczory ;)
    ach, karmelizowane banany <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ładnie ygląda tak oświetlone śniadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już po bieganiu :) Życzę cudownych kilometrów ;)
    A śniadanie.. mega pychota! :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też to uwielbiam <3 nie ma to jak miłe wieczory (noce) z przyjaciółkami ;) tylko my zwykle się nie kładziemy, ewentualnie chwilkę drzemiemy żeby reszta nie zauważyła ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. te promienie słoneczne działają na Ciebie tak samo jak na mnie, od razu lżej na sercu i jakoś tak mniej zmartwień ;)) A tym bananem zajadałabym się codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jej.. sama słodycz;)
    A ja karmelizujesz? Miód na patelnię, podgrzewasz i już?;D

    Suuuper, takie wypady są cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. musze sprobowac tych karmelizowanych owocow;)

    OdpowiedzUsuń
  14. powtórzę się, że też muszę spróbować karmelizowanych owoców :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojej, powaliłaś mnie kubkiem i napisem na nim. Chcę Zakopane!

    OdpowiedzUsuń
  16. też lubię takie spotkania, chyba jak każdy :D
    ale fanką karmelizowania nie jestem :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudny kubek, a ten banan, poezja ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. cudne śniadanko :) Ps. zmotywowals mnie do pisania wlasnego bloga ^^ dzis jego pierwszy dzien, jak bedziesz chciala to zapraszam - ana-ruun.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jak jest słonko, to od razu wszystkiego się człowiekowi zachciewa:)
    może głupie pytanie, ale jestem nieuświadomiona- jak się karmelizuje banana?:D

    OdpowiedzUsuń
  20. karmelizowany banan, niebo dla podniebienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ten banan - cuuudo :) i też lubię takie wieczory, kiedy siedzę z przyjaciółką czy dobrej muzyce i butelce wina (lub dwóch :p) i przekrzykujemy się nawzajem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jak słonecznie! a na dodatek przesłodko :3

    OdpowiedzUsuń
  23. czy jest jakiś owoc, którego jeszcze nie karmelizowałaś? ;p taki banan pewnie smakuje obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, do tej pory karmelizowałam jedynie banana i pomarańczę, ale faktycznie - wkręciłam się :P

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...